piątek, 14 września 2018

Józef Ignacy Kraszewski 'Stara baśń' - mit o polskości, książka porównywalna z Trylogią Sienkiewicza

1 sierpnia 2018 roku MG wznowiło 'Starą baśń'. Pomyślałam, ze to dobra okoliczność, żeby wreszcie mieć ją własną, bo nie miałam. Planowałam ją przejrzeć i opisać, ale po raz kolejny Kraszewski mnie 'wkręcił'. Już kilkakrotnie chciałam 'przejrzeć ją' i zawsze po kilku stronach pochłaniała mnie ona bez reszty. Tak też było i tym razem. Niedzielę spędziłam w jej towarzystwie. Czytałam aż skończyłam ;) 
Kraszewski był przez cały wiek niedoceniany. Znaczy się, był czytany, ale trochę z machnięciem ręki, ach, ten Kraszewski, tyyyyle tych jego książek. A przecież i obyczajówki miał ciekawe. Może nie najwybitniejsze, ale wciągające. Mam 2 własne. Dopiero ostatnio badacze literatury wyciągnęli go z lamusa, zdaje się, że Ryszard Koziołek. To on chyba napisał esej o Kraszewskim i jego profesjonalizmie w zbieraniu materiałów. 
'Stara baśń' jest jednym z najdojrzalszych jego utworów. Tak uważam. Choć nie czytałam całego cyklu. to dopiero mam w planach. I coś tam przy kolejnym czytaniu z tej lektury, poza zachwytem nad fabułą, wyniosłam. Kraszewski panuje nas słowem i wie co pisze. Pierwsze, co rzuca się w oczy to maniera pisania jeszcze z XIX wieku. Następnie jest warstwa fabularna, przeplatająca miłość i politykę, mity i ludowość, ciekawe postacie męskie i kobiece, kmieć pełen wartości i zły władca, miłość namiętna i miłość, która musi się namyślić. Itd. Akcja płynie wartko. Ale z tego wszystkiego wyłania się świadomy zamiar autora, który przecież, nie zapominajmy tego, pisał to podczas nieobecności Polski na mapach, a poza tym z potrzeby zachowania polskości i dla nauki historii Polski. Ale podręcznikiem powieść ta nie jest. 
O źródłach napisał sam w posłowiu i to jest oczywiste, te Wandy i Popiele. Dla mnie rzucił się w oczy świadomy zabieg mitologizujący polskość. Coś w podobieństwie do Sienkiewicza i Trylogii. Powieść ma za zadanie pokazać, że Polacy mieli trudną historię, ale pokonali niebezpieczeństwa i zagrożenia z zewnątrz. Tutaj Kraszewski miał trudniej niż Sienkiewicz, bo pisał o czasach nie ujętych w zasadzie w kronikach, bo to co jest, to mityczne opowieści albo kroniki pisane całe wieki później. 
Kraszewski oparł więc się na kontrastach. Swojska jest przyroda i knieje, które chronią. Władca, który nie broni praw ludu, staje się wyrzutkiem, a to sama przyroda go niszczy. Pokazuje też Kraszewski najstarszego wroga - siły germańskie. Było to celowe. Żeby nie być zbyt cukierkowym pokazuje autor, że poddani polscy są podzieleni. Nie jest to zbita masa, ale coś jak z 'Wesela' Wyspiańskiego siła niema, która woli przespać pobudkę i 'wici'. Tutaj 'wici' skutkują....  Ale cytat z 'Dziadów', że Polacy są jak ' lawa, z wierzchu zimna i twarda, sucha i plugawa. Lecz wewnętrznego ognia sto lat nie wyziębi. Plwajmy na tę skorupę i zstąpmy do głębi', sprawdza się tutaj, w tej książce. Takie jest przesłanie tej powieści. Jest też i inne, bliższe pierwszej lekturze, a mianowicie takie, że od przeznaczenia się nie minie i tak jak u Dziwy, miłość jeśli jest prawdziwa, to nie przeminie. 
Wspaniała lektura. 10 gwiazdek
Za książkę dziękuję wydawnictwu MG:





27 komentarzy:

  1. Przepięknie napisałaś o tej książce, pokazując jej prawdziwą wartość. Wchodziłam już kilka razy na Twój blog i widzę, że u Ciebie można się zetknąć z ambitną literaturą, to wspaniałe. A już cytat z "Dziadów" to nie wiem, czy kiedykolwiek znalazłam w Internecie poza omówieniami lekturowymi. Dziękuję Ci za to.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję. Staram się balansować pomiędzy nowościami a klasyką i ciągle mi brakuje czasu na wszystko. Masz ciekawą nazwę. to od bloga?

      Usuń
    2. Tak, od bloga, który zresztą już nazywa się inaczej ;-), bo poszerzyłam trochę koncepcję. Teraz nazywa się Sensibility, pretensjonalnie po angielsku :-)))

      Usuń
    3. Bardzo dziękuję za znalezienie mnie, nie chciałam wstawiać linku, bo jakoś wydawało mi się trochę niefajne reklamować się u kogoś na blogu :-) Jeszcze słowo na temat Kraszewski a Sienkiewicz... Kiedyś czytałam Kraszewskiego "Rzym za Nerona', powieść na ten sam temat, co "Quo vadis" Sienkiewicza i ta powieść jest moim zdaniem o wiele bardziej interesująca niż książka Noblisty, temat ujęty znacznie oryginalniej, a wątek miłosny to już w ogóle bije na głowę ten z Sienkiewicza. Tymczasem "Quo vadis" znają wszyscy i wynoszą pod niebiosa, a o "Rzymie za Nerona" malo kto pamięta... Szkoda... Nie ujmując oczywiście niczego Sienkiewiczowi, którego wielbię i cenię, ale może bardziej za inne jego pozycje. Po prostu jakoś tak jego książka usnęła w cień tamtą i ja trochę tego żałuję. To tak na marginesie, przepraszam, że się tak rozpisałam.

      Usuń
    4. Nie słyszałam o 'Rzymie za Nerona'. Z kolei Kraszewskiego traktowałam jako 'guilty pleasure' czytelniczą.. Ale jest dobry w tym co pisze i jak pisze. Mam w planach przeczytanie całego cyklu po koeli, ale to czas zajmuje.
      Z tym co piszesz o Sienkiewiczu zgodziłby się pan profesor z mojej polonistyki w Toruniu. Dawno temu prezentował wykład o arcydziełach i książki Sienkiewicza uważał za 'arcydzieło z nadania', bo jako konstrukcję nie uważał ich za wybitną.
      Twój blog jest znakomity. Będę zaglądać. Póki co nie skomentowałam, bo nie chciałam pisać czegoś głupiego.

      Usuń
    5. Dziękuję za tak nobilitujące słowa o moim blogu, naprawdę to piękne, chociaż odrobinę mnie zawstydza ;-) Co do Kraszewskiego, myślę sobie, że chyba nie ma powodu się wstydzić przeczytania dobrej książki, a że jego książki są dobre, najlepiej wykazał Twój powyższy wpis. Pozdrawiam Cię serdecznie, zapraszam na mój blog, ja również obowiązkowo będę wpadać do Ciebie :-)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Tak, to jedna z tych książek, które się pochłania. Cieszę się, że masz podobne odczucia.

      Usuń
  3. Koniecznie muszę przeczytać.... na razie zbieram się do tego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze takie pytanie... to pełna wersja, czy skrócona? :)

      Usuń
    2. Pełna ;) Chyba prędko czytelnicy nie zapomną MG wpadki z tym skróconym tłumaczeniem 'Braci Karamazow'. Zresztą, też bym się zdenerwowała.

      Usuń
    3. To nie tylko ta powieść posiada skróconą wersję - dzieła Dickensa również :(

      Usuń
    4. To się zdenerwowałam... NApisałam pytanie do MG.

      Usuń
    5. Z pewnością skrócona jest "Mała Dorrit." a także "Wielkie nadzieje" ;/

      Usuń
    6. Żartujesz? Przysłali mi Wielkie nadzieje. Czytałam wersję oryginalną, ale kilka lat temu.

      Usuń
    7. Skrócona... przypadkiem znalazłam mini recenzje właśnie tej książki i autorka pisała o skróconej wersji

      Usuń
  4. Miałam tę książkę w planach,ale raczej w kierunku 'kiedyś może mi się trafi, może przeczytam', więc dziękuję za przybliżenie tej powieści - teraz jej przeczytanie nabrało dla mnie jakiegoś bardziej realnego wymiaru. + Bardzo podoba mi się zrobione przez Ciebie zdjęcie, choć teoretycznie nie ma w nim nic wymyślnego, ale ot, po prostu, jest w nim coś klimatycznego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Staram się. Choć z drugiej strony nie chcę robić zdjęć za bardzo strojnych, w stylu malarstwa barokowego, tej martwej natury z wieloma gadżetami. Książkę pokazałam z dziwnej strony, bo chciałam pokazać grzbiet z tym uroczym zamkiem.

      Usuń
  5. Czytałam w okresie po maturze a przed studiami. Wtedy do mnie nie trafił - wolałam wracać do Sienkiewicza. Może powinnam wrócić teraz? Zainspirowałaś mnie do odgrzebania ,,Starej Baśni" w domu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie takie klimaty zawsze wzruszają. Sentymentalna jestem. A i film mi się bardzo podobał. Nawet w kinie na nim byłam.

      Usuń
  6. Przyznam, że nie czytałem, ale pamiętam że moi uczniowie mieli ją jako lekturę obowiązkową.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj, a zobaczysz, że Ci się spodoba. Byłeś nauczycielem?

      Usuń
  7. Czytałam oczywiście w młodości....i należała do moich ulubionych książek. I mam swoje stare wydanie....Lubiłam historyczne książki Kraszewskiego i sporo ich przeczytałam.
    A teraz mam ochotę powrócić ale do jego "Chaty za wsią".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe czy komuś udało się przeczytać wszystkie? 'Chaty za wsią' nie czytałam, ale słyszałam o książce, bo moja mama często opowiadała.

      Usuń
    2. Moja siostra jest teraz na etapie wyczytywania książek Kraszewskiego, ale tych obyczajowych. A Chatę za wsią Ci polecam.....smutna opowieść o Cygance o imieniu Aza.

      Usuń

Dziękuję za komentarze.

Wiecie, że usunę komentarze rasistowskie i obraźliwe. Dziękuję za uwagi.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Jeśli życzycie sobie kupić książki na stronie Paka Książek przez ten link to jest to tu: