poniedziałek, 22 października 2018

Imre Kertész 'Los utracony" - trauma obozu, los, na który się nie pisaliśmy....

Okładka książki Los utraconyZnalezione obrazy dla zapytania Imre Kertesz Sorstalanság
    

Literatura obozowa to cała gałąź literatury, której czytanie jest zawsze wstrząsem i niesamowitym przeżyciem, ale literatura obozowa pióra Noblisty to przeżycie jeszcze dotkliwsze. Czytałam, a właściwie słuchałam już, Kertesza 'Kadysz za nienarodzone dziecko', wiedziałam więc, że lektura 'Losu utraconego' będzie mocna, ale i wybitna. Kertesz ma niesamowite pióro. Pisze znakomicie, z wielkim wyczuciem. 'Los utracony' to pierwsza jego powieść, z roku 1975. I to jest logiczne, bo zaczął od opowiedzenia o swoich doświadczeniach jako młodego chłopaka w obozie, przed i po.  'Kadysz' jest przecież rozważaniem nad sensem ojcostwa po doświadczeniu holokaustu, książką późniejszą. 'Los utracony' to opowieść autobiograficzna, jednakże z zachowaniem artyzmu, literackości. Amerykańska Wikipedia doszukuje się analogii do 'Procesu' Kafki - i chyba coś w tym jest. Zacznę jednak od zaprezentowania kilku okładek tej książki:

 Znalezione obrazy dla zapytania Imre Kertesz books Znalezione obrazy dla zapytania Imre Kertesz Sorstalanság Znalezione obrazy dla zapytania Imre Kertesz Sorstalanság   Znalezione obrazy dla zapytania Imre Kertesz Fateless Znalezione obrazy dla zapytania Imre Kertesz Fateless
A tutaj znalazłam kadr z filmu. Nie wiedziałam, że był film, ale okazuje się, że był:
Znalezione obrazy dla zapytania Imre Kertesz Sorstalanság
Kadr z filmu.Źródło: https://www.europeanfilmawards.eu/en_EN/film/fateless.8280
Kertesz dostał Nagrodę Nobla w 2002 roku „za pisarstwo, które wynosi doświadczenia jednostki ponad przeciwieństwa brutalnej historii”. I taka jest ta książka. Bohaterem jest sam autor, młody Imre, który żyje normalnym życiem nastolatka dopóki przypadek nie sprawia, że ląduje on w obozie. Dla Polaka opis lat wojny na Węgrzech jest zaskakująco normalny. Tak normalny, tak pozbawiony wojny, że bohater dziwi się wyglądowi esesmana w obozie. Czy polskie dziecko w czasie wojny nie znałoby munduru esesmana? Ale wierzę, że tak było, że wojna na Węgrzech wyglądała lżej niż w Polsce, co nie zmienia losu tamtejszych Żydów. 
Wielki kunszt tej książki leży w sposobie jej napisania i w perspektywie narracyjnej. narratorem jest piętnastolatek, który kompletnie nie wie co się z nim dzieje. Patrzy więc na wszystko oczami człowieka, który dopiero z perspektywy swoich doświadczeń przekonuje się o tym, czym jest obóz. Stopniowo czytelnik, wraz z narratorem, traci swoją tożsamość, stopniowo przystosowuje się do tamtejszego świata.  To wszystko jeszcze bardziej podkreśla grozę tego, czym był holokaust, ale i jakąś taką piekielność tego świata i ten mechanizm machiny śmierci. 
Narratorowi udało się przeżyć i ten ostatni rozdział, gdy chłopak wraca do Budapesztu, gdzie dowiaduje się, że jego świata już nie ma i te dwie rozmowy chłopaka: pierwsza z dziennikarzem, a druga ze wspólnikiem ojca - to prawie dialogi w stylu platońskim, to filozoficzne rozważania człowieka nad tym przerażającym doświadczeniem ludzkości, jakim był holokaust. A kunszt artystyczny Kertesza leży w tym, że w powieści wypowiada je sam bohater i to wypowiada je ze swojej perspektywy, co tylko potęguje wymowę tych dialogów. 
Ze swojej perspektywy czytelnika chciałam podkreślić artyzm wykonania audiobooka przez pana Kisa, który podkreślił wszystkie walory tej książki i czytał wspaniale, choć jego głos ma nietypową barwę. Tutaj ona pasowała. Po drugie chciałam powiedzieć, że spośród tylu książek o obozach jakie przeczytałam, ta jest jedną z najwybitniejszych. Niesamowite doznanie. 
10 gwiazdek

9 komentarzy:

  1. Czytałam wiele lat temu. Świetna, jeśli można tak napisać o tego typu powieści.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, ze tak, bo ta książka jest też bardzo dobra artystycznie. Dlatego jest świetna.

      Usuń
  2. Nie słyszałam. Nie znam. Jednak widze, że to cenna pozycja ale nie na każdy czas

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam i wreszcie muszę przeczytać.
    Chociaż o holokauście mam wyobrażenie nabyte z filmów czy innych książek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrząc z punktu widzenia wrażeń to w sumie są one w zasadzie podobne do siebie, choć chyba te z lat po wojnie są inne niż na przykład 'Czesałam ciepłe króliki'. Ale książka Imre Kertesza jest znakomita artystycznie, jest wybitna. Myślę, że warto. Polecam Ci audiobook.

      Usuń
    2. Co by nie powiedzieć wolę książkę, tym bardziej, że ją mam.

      Usuń

Dziękuję za komentarze.

Wiecie, że usunę komentarze rasistowskie i obraźliwe. Dziękuję za uwagi.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Jeśli życzycie sobie kupić książki na stronie Paka Książek przez ten link to jest to tu: