piątek, 26 października 2018

Jesień w kolorach tęczy, słowo i cisza, trzy wiersze: Jalu Kurek, Anna Achmatowa i Mieczysław Jastrun

Witajcie,
Znajomi na Instagramie prześcigali się z zachwytami nad kolorami tegorocznej jesieni. Ja tej pory roku nie lubię, ale przetarłszy oczy dostrzegłam to piękno, te kolory. Kilka dni temu zrobiłam kilka zdjęć i teraz się nimi Wam chwalę, bo wygląda na to, że powoli robi się buro i szaro. NA tych fotografiach jesień jest jeszcze pełna czerwieni i złota, a słońce przebija przez chmury. I takie ciepło to ja uwielbiam, a nie pluchę i chłód. A kwiaty to dla mnie najlepsza ozdoba domu, która świadczy o gospodyni. Kwiatki muszą być, bo wprowadzają domowy klimat. Kwiaty i książki są niezbędne. Moja koleżanka 'radziła mi' nie sadzić kwiatów w donicach, bo przecież 'wysychają'. Jak się o nie dba to nie wysycają.
Przypominam, że wszystkie zdjęcia przyrodniczo-kwietne , które wrzucałam na bloga, można znaleźć w zakładce Moje zdjęcia:
                 
Tak, przyznam się: kolory zostały przeze mnie stuningowane w programie Picassa. 

Te chaszcze to siedlisko bażantów... 

płot

Kwiaty jesieni...

Kolejny płot... Szpaki i pszczoły go uwielbiają.

Nie wiem jak się ten krzew nazywa, ale ma ładne liście.

Powój

Liście i trawa

Znów powój

Bo jakiż bukiet można zrobić jesienią.....

O, to urosło na rowie. Teraz ma urocze liście. FAcebook mnie poinformował, że to trzmielina. 

Wisitor....

Tak żałuję, że mam słaby aparat.... Prawda, że uroczy ten bażant?

JEsień to dzikie róże.

Bukiet
Chciałam znów wrócić do sprawdzonej formuły poezji na blogu. Nikt się nie pytał o mój drugi blog, ten poetycki.... A ja zwinęłam interes.... Dlaczego? Nie to, że nikt wierszy nie czytał, bo okazuje się, że są czytelnicy, ale jest to grupa niszowa. Ot. 20 wejść na wpis. Wydaje mi się, że problemem jest medium, że chodzi o to, że wiersze najlepiej się czyta w skupieniu na papierze, a nie w pośpiechu w telefonie.... 
A poza tym prowadzenie bloga wymaga nakładu pracy, a mi się po prostu odechciało. Ale potrzeby poetyckie wciąż mam, więc powracam tu, na stare progi bloga Literackie zamieszanie. 
Do tego wpisu wybrałam 3 wiersze, które znalazłam w tomikach, które wysłała mi znajoma z LubimyCzytać.  Nie są one jesienne, ale mi się spodobały. Nie są też najnowsze, to już klasyka, wiersze poetów XX wieku, tak naznaczonego ideologiami zła. 
Wiersz pierwszy pochodzi z tomu 'Boże mojego serca' Jalu Kurka (1983):

                                                          Jalu Kurek 'Co z prawdą"

Upadają trony, drętwieją ideologie,
podobno nastąpić ma dewaluacja.

Jak to? Już dawno straciliśmy wartość .
Runęły dzieje okrutne, choć pieśń uszła cało.
Tyle, że prawda jest wartością stałą. 

Tak. Ale to waluta niewymienialna. 
Nie notowana na giełdach świata. 


ps. Biedny ten pan Jalu.... Nawet po śmierci. Szukałam teraz biogramu poety, żeby podać datę wydania tego tomiku, a Wujek Googl pokazuje mi same współczesne Kurki: Kurek sportowiec, Kurek jakaś kobieta od kłamstw antysemickich, Kurek od jedzenia, Kurek - żona, Kurek - córka , czyli wszystkie Kurki poza tym najważniejszym. Tom ten kazał się w rok jego śmierci, a wnet po zakończeniu stanu wojennego myślę, że odpowiedź poety na ustrój fałszu i obłudy panujący w kraju była inspiracją do tego tomu. Kiedyś jeszcze zacytuję Wam wiersz o tym, że przyroda i wieś to zaprzeczenie tych kłamstw, to niewinność, wynikająca z nieznajomości nowin ze świata. Ba! Dawno to było, przed epoką internetu.

Drugi wiersz to Anny Achmatowej wiersz pt. 'Poeta", z cyklu 'Tajemnice rzemiosła' z roku 1959. Tłumaczył Jarosław Iwaszkiewicz:
                                                             Anna Achmatowa 'Poeta"

Pomyślisz, cóż to za robota,
To łatwe życie skąd się wzięło?
Podsłuchać gdzieś muzyczny motyw
I żartem wydać za swe dzieło.

I czyjeś tam wesołe scherczo
Ułożyć w wierszyk zaniedbany,
Przysięgać, że tak biedne serce
Płacze wplątane w lśniące łany.

A potem lasu podsłuchiwać
I sosen, co z pozoru nieme,
Dopóki mgła opada siwa
Pnie odkrywając aż do ziemi. - 

Ścigam i z prawa, ścigam z lewa,
I nawet mnie to nie kłopocze,
coś z życia, które chytrze śpiewa - 
I wszystko z milczącej nocy.


W tym wierszu uderza mnie niewypowiedziana, ale sugerowana sprzeczność pomiędzy byciem poetą, a życiem, ta pozorna nieświadomość 'chytrości życia'. Ale poeta czuje to. Zwraca się do sosen i mgieł, ale to mu nie daje spokoju. Tylko milcząca noc. Że poezja to milczenie.

I trzeci wiersz to Mieczysław Jastrun z tomu 'Scena obrotowa" z roku 1977, data wiersza to rok 1974.
                                               
                                                  Mieczysław Jastrun 'Słowa na wokandzie'

Słowa wyprowadzają w pole,
słowa wyprowadzają na cmentarz z granitu. 
Trzeba wiedzieć kiedy
przeciąć linię kolejki górskiej,
zatrzymać lecący na oślep wodospad
i ukazać czarną stromą skałę
lśniącą od wilgoci
jak kawior.

Jeśli ma kłamać 
niech będzie raczej 
wybitym zębem
który komuś śni się. 
Nie chcę mowy anielskiej, haftów, tkanin lekkich.
Niech syczy jak wąż, niech będzie gorzka jak piołun,
niech drży
w trwodze przed pismem,
w lęku tak naturalnym 
jak przed wejściem sądu.

I ten ostatni wiersz przywołuje mi na myśl problem recenzowania, nad jakim to dylematem moralnym ostatnio się biedzę, który mnie niepokoi, z o którym wczoraj Wam pisałam. Według Jastruna słowo ma być jak pięść, która wybija zęby, ma coś znaczyć. W sumie to Achmatowa chyba tego samego oczekiwała, tylko ze ona już nie wierzyła w pięści. Ona wierzyła w milczenie, przeciwstawiane pleceniu wesołych opowiastek.... 
Pozdrawiam,
Iza 

9 komentarzy:

  1. Jaka piękna jesień <3 U nas po podwórku kiedyś przez kilka dni, przez 2-3 lata w każdą jesień ganiał bażant. Nazwaliśmy go Zbyszko (z całym szacunkiem do tego imienia) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co ma się obrażać. Bażant to piękny ptak, oby każdy Zbyszko był taki ładny... Zbyszki, których znam, to przeciwieństwa bażantów...

      Usuń
    2. Wiesz... niektórzy mają za złe, że zwierzetom nadaje się imiona ludzkie... a ja żadnego Zbyszka nie znam... a bażant? Ten to piękny nie tylko z wyglądu ale chyba również z charakteru? ;)

      Usuń
    3. Są w po\rządku. Tak, niektórzy mają za złe, ale w sumie właściciel nie nadaje tego imienia, żeby obrazić ludzi, ale dlatego, że lubi swoje zwierzątko.

      Usuń
    4. Moją Mamę taki argument by nie przekonał ale masz rację... i powiem Ci, że niektóre ludzkie imiona pasują do niektórych zwierząt - same z nim się kojarzą i tak jak piszesz, nikt nikogo nie chce obrazać :)

      Usuń
  2. Jalu Kurek ten od ten "Grypa szaleje w Naprawie" : /pl.wikipedia.org/wiki/Jalu_Kurek/ Kraków 1983/...Wiersz niezwykle wymowny .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszukam w tym swoim tomiku.... Jalu Kurek to podręcznikowy poeta awangardy międzywojennej.

      Usuń
    2. Nie napisałam Ci, że zdjęcia pięknie pokazują jesień w Twoich okolicach i domu.

      Usuń
    3. Dzięki. Jakoś wyjątkowo ładnie było. To pewnie przez to słonce tej jesieni.

      Usuń

Dziękuję za komentarze.

Wiecie, że usunę komentarze rasistowskie i obraźliwe. Dziękuję za uwagi.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Jeśli życzycie sobie kupić książki na stronie Paka Książek przez ten link to jest to tu: