poniedziałek, 19 listopada 2018

Prośba o dołączenie do mojego autorskiego projektu 20 książek o polskości z okazji stulecia odzyskania niepodległości przez Polskę

Cześć,
Parę dni temu opublikowałam post pt. 

Literatura o polskości. Post okazjonalny w stulecie niepodległości Polski i ranking 20 najważniejszych książek o polskości według mnie

Jest on dostępny pod linkiem:


Był to mój własny pomysł, który zainteresował innych blogerów. To mnie skłoniło do stworzenia projektu:
Pisałam o nim pod tamtym postem i już kilka blogów na niego odpowiedziało, ale chciałabym go rozpropagować i wyjaśnić o co mi chodzi. 
Wymyśliłam, że może i inne blogi oraz profile na facebooku wezmą w tym udział i wytypują swoje 20 książek. Ja bym to potem zliczyła i wyliczyłabym wspólne 'typy', czyli książki, które się powtarzają. 
Chciałabym, żeby do projektu przystąpili i młodzi, bo interesuje mnie, jak oni widzą polskość. Chodzi mi o osoby wyuczone na lekturach z czasów gimnazjalnych, bo jak wiemy kanon lektur ciągle się zmienia. 

Jak rozumiem 'książki o polskości'?
Indywidualnie to rozumiem. Jeśli dla kogoś Polskę wyrażają kryminały Mroza, to niech je właśnie wyliczy w tym zestawie. Nie chciałabym, żeby to były lektury ze szkoły, bo tak wypada, chociaż bloger tego nie czytał, bo uważa to za nudziarstwo. Na razie zauważyłam, że powtarzają się 'Chłopi'. W jakimś zestawieniu zauważyłam też książki dla dzieci. Ja je też wymieniłam. 
I o takie indywidualne zestawienia proszę, jeśli chcecie. Bo to okazja jedna na 100 lat. A bo wiadomo co będzie za 100 lat? Może 'Gwiezdne wojny" albo 'Star Trek"?

Pozdrawiam,
Iza 

sobota, 17 listopada 2018

Evžen Boček cykl 'Arystokratka": 'Ostatnia arystokratka', 'Arystokratka w ukropie' i 'Arystokratka na koniu' - beczka śmiechu, naprawdę znakomita trylogia, wreszcie mamy książkę w stylu Szwejka ...

Okładka książki Ostatnia arystokratka Okładka książki Arystokratka w ukropie Okładka książki Arystokratka na koniu

Dzień dobry,
Dziś opiszę czeską trylogię 'Arystokratki', którą od dawna planowałam przeczytać, jeszcze gdy o 'Ostatniej arystokratce' rozmawiano w Polskim Radiu, a musiał to być rok 2015. Oto moje wrażenia.

Okładka książki Ostatnia arystokratkaOpinia:
Cały ostatni tydzień, a może i dwa (nie muszę się spieszyć przecież) ,spędziłam z czeskim humorem. Już dawno planowałam je przeczytać, te książki, ale z racji przeładowania recenzenckimi na nic innego nie miałam czasu. Wreszcie przecięłam węzeł gordyjski i mogłam się odprężyć czytając naprawdę śmieszne książki. 
Przyznam się, że bałam się ich, bo 'Szwejka' uwielbiam, ale wiem, że książkę w takim stylu trudno jest napisać, żeby zachować balans pomiędzy humorem, lekkością a narracją, że jednak książka humorystyczna powinna mieć sensowną fabułę i ciekawych bohaterów. Jest mi więc miło napisać, że na szczęście autorowi ta trudna sztuka się udała. Przyznaję książce całe 10 gwiazdek, bo moim zdaniem jest naprawdę świetna. 
W części pierwszej, wydanej w Czechach w 2012 roku, a w Polsce w 2015, Kostkowie sprowadzają się z Ameryki i wdrażają się w trudną sztukę prowadzenia zamku. Problemem są pieniądze, turyści i pracownicy zamku, kasztelan, kucharka i pan złota rączka, którzy mają zgorzkniałe charaktery. Problemem jest też zarabianie na zamku pieniędzy, tak potrzebnych przecież do jego utrzymania, co angażuje wszystkich członków rodziny. Narratorką jest córka Maria, która o tym co się dzieje pisze dziennik.
Humor jest sytuacyjny, ale przede wszystkim wynika z komizmu wynikającego ze zderzenia ponurych postaci mieszkających na zamku z sytuacjami i sposobem opisania tego przez Marię. Każde z nich to indywiduum z własnym zestawem dziwactw. Wszystko to jest zabawne, ale zabawne z klasą. Gdybym miała porównywać się do którejś postaci to z przykrością stwierdzę, że przypominam ojca, tego sknerę....
Najpierw sama się śmiałam z jego sknerstwa, ale gdy przeczytałam, ze zabrania on jechać rodzinie do miasta na zakupy, bo paliwa szkoda, to mnie tknęło. Przecież ja też tak robię.... I tak leci.
Nie wiem kiedy pisana była ta książka, bo w tej części jeszcze żyła księżna Diana....
10 gwiazdek

Okładka książki Arystokratka w ukropieDrugą cześć pt. 'Arystokratka w ukropie' w Polsce Statra Szkoła wydała miesiąc po pierwsze, czyli w styczniu 2016. W Czechach książkę opublikowano w 2013 roku (bazuję na haśle w Wikipedii).

Opinia:
W tej części nasi Kostkowie plus Deniska, Józef, pani Cicha i pan Stock wciąż walczą z hordami turystów. Śmiech wzbudzają ich szorstkie charaktery i znudzenie życiem, ale przede wszystkim zabawne sytuacje jakie ciągle dzieją się w trakcie zwiedzania oraz na skutek wymyślania kolejnych atrakcji dla zwiedzających. Każda z indywidualnych wad jest aż karykaturalna, bo na zamku Kostka wszystko jest większe i bardziej charakterystyczne. Ojciec Marii pieniądze gromadzi w sejfie Hitlera, pani Cicha bije niezliczone stada gęsi, pan Stock kładzie się w trumnę, Deniska szaleje w katakumbach. Nawet zapuszczony park jest ogromny, a zniszczony samochód jest zniszczony kompletnie. 
W tej części chciałam nawiązać do Szwejka, bo tutaj coś ze szwejkowatości jest. Chodzi o czeską manierę, żeby unikać patosu. U nas jest inaczej. Tam aluzje historyczne są subtelne i pełne dystansu. Czy my byśmy tak potrafili? To jest wspaniałe i za to kochamy czeską literaturę, bo my tej lekkości nie mamy.
10 gwiazdek

Okładka książki Arystokratka na koniuCzęść trzecia to 'Arystokratka na koniu' . W Polsce ukazała się w 2018 roku, zaś w Czechach w 2016. 

Opinia:
Czytana po części pierwszej i drugiej książka stanowi zakończenie historii Kostków. Nie odczułam, że jest mniej śmieszna niż te poprzednie, ale może i śmiałam się tak samo jak przy poprzednich, bo nie miałam przerwy w czytaniu. 
Polecam.

10 gwiazdek




UWIELBIAM CZESKI HUMOR

poniedziałek, 12 listopada 2018

Recenzja zbiorcza 5 powieści 'z rekomendacji czytelników na Lubimy Czytać'

Cześć,
Pisałam w nim o swoich planach przeczytania 5 powieści, 'które się czyta i czyta'. Tytuły te poleciły mi koleżanki z LubimyCzytać. Oto one, te książki ma się rozumieć:

Numer 1
Numer 2
 Numer 3
 Numer 4
 Numer 5

Rozgorzała dyskusja, za co dziękuję. Ale nie wiedziałam kiedy to przeczytam, bo byłam ( i jestem) zasypana książkami recenzenckimi. Ale jak wiecie, zdecydowałam się przeciąć ten supeł czasu i dlatego przeczytałam wszystkie pięć. Może nie do końca, ale mogę o nich napisać, która mi się spodobała, a która nie. 
Wy typowaliście numer 2, czyli 'Płyń z tonącymi'. @Kasiek, @Natanna @Agnieszka - miałyście rację. @Mario - Pani też. 

                                                                          Mój faworyt
Tak więc numerem jeden wśród tych pięciu książek okazała się powieść 'Płyń z tonącymi" Larssa Myttinga! Oceniłam ją na 8 gwiazdek.
W Polsce wydało ją wydawnictwo Smak Słowa w 2016 roku.

Opinia:
Książka z polecenia znajomych z LubimyCzytać. Dzięki, bo świetna była. 
Tak się nią zachwyciłam, że nie dość, że mnie ona uszczęśliwiła, to w dodatku zaintrygowała na tyle, żeby teraz, przed napisaniem tej opinii, poszukać w internecie wywiadu z autorem. I był, w Wyborczej sprzed kilku lat. Polecam. 
Jest to pierwsza współczesna książka skandynawska, która mi się spodobała. Bo mówiąc prawdę, nie jestem fanką nurtu ksnugartowskiego, tego wywlekania bebechów rodzinnych, tego życia opartego na tkwieniu we wspomnieniach, pławienia się błędami rodziny. A tutaj, w tej powieści, jest inaczej. Autor jednym z głównych wątków uczynił poszukiwanie rodzinnych tajemnic i wyjaśnienie tajemnicy pochodzenia, ale nie tylko to stanowi o tożsamości głównego bohatera. W trakcie poszukiwań tajemnic rodzinnych główny bohater musi zmierzyć się sam z sobą, z tym kim jest, kogo kocha, czego pragnie. Okazuje się, że nie jest on tylko zwykłym norweskim hodowcą owiec i ziemniaków, że może i umie zaimponować bogatej Szkotce, że potrafi żyć jak burżuj, że ma do wyboru dwie drogi życiowe i dwie kobiety.... I to jego zmaganie wewnętrzne jest pięknie opisane. Zapisałam sobie nawet cytaty oddające tę walkę wewnętrzną pomiędzy dwiema miłościami.... Ja kibicowałam tej pierwszej... 
W każdym razie Lars Mytting pokazał, że literatura skandynawska może być nie tylko literaturą analizującą tożsamość i pochodzenie współczesnych Skandynawów, ale i po prostu ciekawą i pasjonującą powieścią. W warstwie fabularnej, w wymowie powieści okazuje się, że nie jesteśmy tylko zdeterminowani naszą przeszłością, pochodzeniem, rodziną, przodkami i ich wadami, ale przede wszystkim to my jesteśmy kowalami samych siebie, to my nadajemy kierunek naszemu życiu. Życie bohatera i jego przodków pokazało, że szczęście można przyjąć, albo je ominąć, że czasami skupiając się nad tym co było, co nam zgotowała historia, los, przypadek, możemy ominąć życie, radość o to co jest teraz. Czy główny bohater znalazł szczęście? Pewnie tak. czy czuł się rozczarowany? Pewnie tak. Czy coś stracił? Tak, jak każdy. Ale chyba najważniejsze jest to, że zrozumiał, że nie warto jest do końca życia strugać sobie i bliskim trumien... Że trzeba żyć i kochać to co jest tu i teraz. Że trzeba żyć.

Książka zdecydowanie zasługująca na oddzielny post. Na pewno zostanie we mnie jako powieść, ale i jako głos w dyskusji skandynawskich pisarzy o człowieku. 

Najciekawsze czytadło
Najciekawszym 'czytadłem' okazała się w moich oczach 'Tonąca Ruth' Christiny Schwarz, wydana w wydawnictwie Muza w 2001 roku. 
Książka mnie naprawdę wciągnęła. Po tylu identycznie napisanych powieściach ta powieść mnie pozytywnie zaskoczyła. Czytałam ją jako pierwszą w kolejce i to był trafny wybór. 
Oceniłam ją na 8 gwiazdek, tak jak i poprzednią, bo naprawdę czyta się ją jednym tchem.

Opinia:
Czytałam książkę z przyjemnością potrójną. Bo po pierwsze, powieść była naprawdę ciekawa. Akcja nie była przewidywalna, styl i język nie zgrzytał mi w uszach, emocji było pełno, postacie były soczyste i takie, takie pełne żalu, nadziei, miłości, rozczarowań... Już dawno nie czytałam powieści, która mnie po prostu zaciekawiła, jak ta. Poleciły mi ją szanowne koleżanki na tym portalu, gdy zapytałam o powieści, które się czyta i czyta... I miały nosa. Dzięki. Chyba @Bagatelko, chyba. 
Drugi i trzeci powód mojej radości czytania był taki, że wreszcie się zdecydowałam na krok w przepaść blogerską i poodmawiałam współprac. No i tę książkę czytałam w swoim tempie nie musząc się zastanawiać na jaką półkę mam ją umieścić, czy na wybitną, czy na popularną... Bo uczciwy bloger recenzent musi sobie takie pytania stawiać. A tak, jak się znów czyta dla przyjemności, to można po prostu czytać z przyjemnością, książkę, która była przyjemna i wciągająca.

                                                       Ciekawe, ale przewijałam czytnik...

To dwie książki. Jedna z wybitniejszych, a druga przeciętna, ale obie przewijałam i czytałam na opak.

'Powieść w altówce' Natashy Solomons to powieść od wydawnictwa Rebis z 2012 roku. Oceniłam ją na 5 gwiazdek. Przeciętniaczek, bez pogłębienia psychologicznego, ale o wciągających losach bohaterek. Multum jest teraz podobnych. Wstawiono los austriackich Żydów w czasie prześladowań hitlerowskich, co zawsze 'się sprawdza', a ludzie będą to czytać, żeby nie wiadomo jak była przeciętna. 
Opinia:
Mocno przeciętna książka. Nawet troszkę stron przekartkowałam,,, Ale trwałam przy niej do końca, bo byłam ciekawa czy wyratuje rodziców.... 
Powiem tak. Przy tej książce przekonałam się, że jednak porzucenie recenzowania to była dobra decyzja....Bo do recenzji trzeba byłoby ja przeczytać całą, bez kartkowania. A tak to nie muszę. 
Powieść nie jest zła, ale i nie jest dobra. To jedna z wielu wzruszających opowieści o kobietach z historią w tle. Dosyć wzruszająca, to trzeba przyznać. Całość dosyć przeciętna, nie dobra, nie zła. Miałam wrażenie, że wszystko 'już kiedyś czytałam, ale w lepszej wersji'. No bo o służących lepsza jest książka Kazuo Ishiguro 'Okruchy dnia', o losach Żydów z Austrii lepsza jest 'Nigdzie w Afryce'itd. Książka nie ma na celu być wybitną, ale wzruszyć czytelniczkę i zaciekawić treścią. Niedawno czytałam coś takiego po angielsku, w oryginale i cechą tamtej książki był bardzo prosty język, a była to bestsellerowa autorka, o ile pamiętam Lesley Pearse. Nie wiem jak jest tutaj, bo w polskim przekładzie nie jest źle. Ale obrazowanie, postacie, układ treści nie tworzą wybitnej powieści. Dużo tego ostatnimi laty czytałam 'do recenzji'. Skończyłam ją wczoraj wieczór, zamiast oglądać CSI Las Vegas, żeby mieć z nią spokój i zabrać się za jakąś lepszą lekturę.

Kolejna książka:
'Jasper Jones' Craiga Silvey'a to też książka wydana w wydawnictwie Rebis w 2011 roku. To książka australijska, nietypowa u nas, ale ciekawa nie tylko przez miejsce pochodzenia, ale przede wszystkim przez sposób ujęcia tematu. Oceniłam ją na 8 gwiazdek i bardzo ją szanuję, ale miałam z nią problem, bo chodzi o adresata. Opisałam to w opinii:
Opinia:
Powieść bardzo ciekawa, ale ją przekartkowałam z dwóch powodów. 
Po pierwsze, po kilku stronach, gdy już się zawiązała akcja, gdy chłopcy stanęli nad trupem, ja, czytelniczka zorientowałam się, że szykuje się książka emocjonująca, ale ciężka tematycznie, bo o przemocy, o dusznym miasteczku, z rasizmem w tle, bo Jasper Jones był prześladowany właśnie z powodu koloru skóry... Ale zdziwicie się, bo to książka australijska i Jasper był w połowie aborygenem. W każdym razie szykowała się książka wstrząsająca i dobrze napisana, więc emocje nie byłyby papierowa, a ja się tego przestraszyłam, bo i tak mam zszargane nerwy..... Ale mnie ciekawiło kto zabił dziewczynę, więc przerzuciłam na koniec i tutaj się zdziwiłam... Zakończenie zaskakuje, a nic nie jest takie, jakie wydawało się na początku. Na koniec przeczytałam środek. A wszystko w jeden wieczór. 
Moje drugie zastrzeżenie do książki jest takie, że w moim odczuciu jest to książka dla młodzieży, a ja nie czułam się właściwym odbiorcą, bo młodzieżą przestałam być dawno. Ale dodam, że jest to znakomita książka dla młodzieży! W porównaniu z obecnymi miernotami wręcz niespotykana.... Dlaczego myślę, że jest to książka dla młodzieży? 
Myślę tak, bo na to wskazuje sposób ujęcia problemu. Dla dorosłych o tak wstrząsających tematach pisze się teraz wprost, nawet epatując szczegółami. A tutaj nie na tego. O dramatycznych zdarzeniach dowiadujemy się z listu przefiltrowanego przez styl mówienia dziewczynki... A istotne jest w powieści dojrzewanie bohatera, nastolatka, który po ujrzeniu martwej dziewczyny na początku, gdy dowiaduje się, że córka prominentnego obywatela miasteczka spotyka się z wyrzutkiem, tytułowym Jasperem, zaczyna otwierać się na prawdę i zaczyna widzieć rzeczywistość w innym świetle. Tak jest też chyba z każdym z nas, gdy zaczynamy dorastać. Wszystko to, czym żyliśmy, co wydawało nam się idealne: rodzice, otoczenie, system wartości, dobro i zło, zaczyna się przewartościowywać. Dociera do nas prawda, a złudzenia się obdzierają. To co chroni młodego człowieka to system wartości wyniesiony z domu. W przypadku tej książki to zasługa ojca, który nauczył chłopaka miłości do książek, prawdy w relacjach z innymi, to ojciec, który kazał szanować synowi absurdalne nawet kary matki, który wściekł się, gdy syn przy stole powtórzył słowa podwórka, że 'Jasper to mieszaniec', który wierzył w sprawiedliwość i prawdę. I o tym właśnie jest ta książka. Bardzo dobra książka. Będę ją polecać dla nastolatków.
                                                                Totalna porażka

Na koniec zostawiłam książkę, której nie zdzierżyłam. 'Gabrielę, goździki i cynamon' wydało wydawnictwo Filia w 2015 roku. I rozwlekły styl pisania kompletnie mnie zanudził. Odpuściłam sobie po kilkunastu stronach, bo z jakiej racji mam się dręczyć nudną książką? Nawet nie dałam jej gwiazdek. 
Opinia:
Zaznaczyłam tę książkę w swojej wirtualnej biblioteczce, bo była na liście 5 powieści 'które się czyta i czyta'.. Okazało się, że to nie dla mnie. Odpuściłam sobie po kilku stronach. Ale po stylu pisania widać, że autor świetnie bawił się pisaniem. Ale nie, bo wygląda mi to na powieść 'autoteliczną'. Wcale bym się nie zdziwiła, gdyby w połowie wyskoczył narrator ze swoim piórem. 
Nie dla mnie. Ale piszą na blogu, ze warto dać szansę temu autorowi....



I jak? Zachęciłam Was do którejś książki?

sobota, 10 listopada 2018

Literatura o polskości. Post okazjonalny w stulecie niepodległości Polski i ranking 20 najważniejszych książek o polskości według mnie

Wersja uzupełniona o 2 autorów....

Źródło: http://www.tokfm.pl/Tokfm/7,130517,24143420,100-podcastow-na-stulecie-niepodleglosci-dostep-premium-30.html















Logo zaczerpnięte z oficjalnej strony Prezydenta PR
Z okazji stulecia odzyskania przez naszą ojczyznę niepodległości chciałam to uczcić na swoim blogu tak jak umiem, czyli książkami.  Dzisiejszy post będzie traktował o książkach, które ja, Literackie zamieszanie, uważam za kwintesencję polskości, na których się wychowywałam. W ten sposób chcę uczcić tak ważny moment w historii Polski. Mój prapradziadek walczył w powstaniu styczniowym... Przepłacił to konfiskata wszystkiego co posiadał i depresją aż do śmierci do tego stopnia, że nawet nie wiemy co car skonfiskował... Dziadek wspominał Witosa z czasów międzywojennych i wybory. To pamiętał jako dziecko. 
W każdym razie ja jako obywatelka cieszę się, że mogę iść na wybory, że mam własną ojczyznę, że mogę mówić po polsku itd. Cieszę się z narodowej literatury i kultury, że mamy piękną tradycję i historię. 
Ojczyzna jako ojcowizna jest z Boga, ale równocześnie jest w jakimś znaczeniu również ze świata.
Napisał tak Jan Paweł II w książce 'Pamięć i tożsamość' i nie były to tylko gładkie słowa, ale słowa człowieka, który widział okupację, stalinizm, PRL i III RP.  
Jak myślę o pojęciu ojczyzna to przypomina mi się wierszyk, którego uczyli mnie rodzice:
                                          ♬ Kto ty jesteś? Polak mały- wierszyk dla dzieci


Mój pomysł na ten post to wymienienie książek, które ja uważam za pokazujące polskość. Wymieniam książki, które osobiście lubię. 
Miejsce 1, 2 i 3 
Pierwsze trzy numery to książki o Polsce, o tym, jaka była, jak się żyło. Przecież byliśmy narodem wiejskim, szlachecko-wieśniaczym, Polską Trojga Narodów.... Tak więc te trzy tytuły opowiadają o Polsce:

Znalezione obrazy dla zapytania Nad NiemnemZnalezione obrazy dla zapytania Pan TadeuszZnalezione obrazy dla zapytania Dolina Issy
                
                 
 Miejsce 4 i 5
Autor ważny, bo ustosunkowujący się do marzeń o Polsce i jej realizacji. Przecież 'Przedwiośnie' to książka o porażce mitu... O porażce wielkich, ale nierealnych ideałów... A 'Wierna rzeka' to kwintesencja powieści martyrologicznej, którą czytałam z chusteczkami. Wiem, ale lubiłam te książki, ale wiedziałam, ze styl Żeromskiego jest swoisty, pełen przymiotników, ale jeśli ktoś czytał tę lekturę w szkole to wie, czego się spodziewać....
Znalezione obrazy dla zapytania Wierna rzeka Znalezione obrazy dla zapytania Przedwiośnie żeromski

Miejsce 6 i 7
Przypomniane przez Martuchę, dzięki. Troszkę Reymont obił nasze wyobrażenia klas pracujących 'o bruk', pokazał, że nie jest tak różowo, jak opiewają poeci pisząc o dworkach.. Poza dworkami było ciężko. Przyznam się, że 'Ziemię obiecaną' znam tylko z filmu i to też od zeszłego roku. 
Znalezione obrazy dla zapytania Reymont Znalezione obrazy dla zapytania Reymont
Miejsce 8 i 9
Książki  o sarmacie i Rzeczpospolitej Szlacheckiej 
Znalezione obrazy dla zapytania TrylogiaZnalezione obrazy dla zapytania Pamiątki Soplicy
Miejsce 8 i 9
Tak jak Żeromski, ale w innym stylu, zderzył Wyspiański mity narodowe z realizacją....
Znalezione obrazy dla zapytania Wyspiański wesele Znalezione obrazy dla zapytania Wyspiański warszawianka
Miejsce 10, 11 i 12
Wymienię tu poezję. Cenię wielu polskich poetów, ale ci tu znów pokazali uniwersalny wymiar polskiej poezji, zajęli się tematyką miłości, losu ludzkiego pokazali nastrojowość. 
Znalezione obrazy dla zapytania Leśmian poezje Znalezione obrazy dla zapytania Staff poezje Znalezione obrazy dla zapytania Iwaszkiewicz poezje
Miejsce 13
To Słowacki w całości 


Znalezione obrazy dla zapytania Słowacki utwory

Miejsce 14
Czytałam tylko we fragmentach, ale chciałabym całość:
Znalezione obrazy dla zapytania Dziennik pisany nocą utwory


Miejsce 15 i 16
To też poezja. Czytam te wiersze teraz i czuję, że wciąż są aktualne... Bo prawdziwa sztuka jest ponadczasowa. 
Znalezione obrazy dla zapytania Poezje Herbert Znalezione obrazy dla zapytania Poezje Szymborska

Miejsce 17 i 18
I na koniec 'last but not least' to wiersze, które czytałam mając 4 latka chyba, na których uczyłam się nie tylko czytać. Ja się na nich uczyłam miłości do słowa.... Brzechwa był magiczny, potem Tuwim, ale Brzechwa był dla mnie, czterolatki o lata świetlne ponad wszystkim!
Znalezione obrazy dla zapytania Wiersze dla dzieci Brzechwa stare wydaniaZnalezione obrazy dla zapytania Wiersze dla dzieci Tuwim  stare wydania

Miejsce 19
Nie chciałam, żeby w moim wyliczeniu zabrakło serii, która wrzuciła powieść popularną, fantastykę, na wyższy poziom! I naprawdę denerwuje mnie ten cały hejt spływający na niego. Przecież to sąd rozstrzygnie... A książki były niesamowite. Czytałam je na 1 roku studiów. Pożyczyłam w tym właśnie wydaniu. 
Znalezione obrazy dla zapytania Sapkowski Wiedźmin

Miejsce 20
Bez komentarza.... Słusznie jest najpopularniejszym polskim pisarzem za granicą:

Znalezione obrazy dla zapytania Lem utworyZnalezione obrazy dla zapytania Lem utwory

I jak? Zgadzacie się z tymi moimi typami? Czy macie inne? Kolejność jest w sumie przypadkowa, bo Słowacki równie dobrze mógłby być numerem jeden, czy Lem. Ale jakoś musiałam ponumerować. 
Ja się cieszę, że mamy własną literaturę, że mamy się o co kłócić, o to czy ten, czy tamten. Smutny byłby z nas naród, gdybyśmy mieli kilku wielkich pisarzy na krzyż i nawet nie o co się kłócić. A przede wszystkim, myślę, że oni są wciąż czytani.... 
Na koniec zostawiam link do quizu z Onetu. Fajny, robiłam wczoraj:
Pozdrawiam,
Iza Łęcka-Wokulska

                                                              Dopisek
Zachęcam inne blogi do stworzenia takich list. Uczcijmy stulecie niepodległości!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Jeśli życzycie sobie kupić książki na stronie Paka Książek przez ten link to jest to tu: