czwartek, 13 grudnia 2018

Durian Sukegawa 'Kwiat wiśni i czerwona fasola' - powieść godna polecenia. Naprawdę ciekawa

RECENZENCKIE

Z tą książką było tak, że najpierw zachwyciło mnie współczesne kino japońskie, bo jest interesujące i kameralne. Na Filmwebie polecono mi film 'Kwiat wiśni i czerwona fasola'. Zanim znalazłam, zanim obejrzałam, to WUJ zapowiedział tę książkę w Serii z Żurawiem. Postanowiłam więc najpierw przeczytać książkę, a potem dopiero brać się za film.
Muszę powiedzieć, że powieść naprawdę dobrze się czyta. To bardzo spójna fabularnie książka. To powieść obyczajowa o dwójce osób, które łączy zamknięcie w przeszłości oraz 'an', czyli deser z czerwonej fasoli. Można powiedzieć, że to opowieść o przyjaźni, o otwieraniu się na to, co przyniesie los, o zamknięciu przeszłości, o zaakceptowaniu pomyłek losu. 
To bardzo wzruszająca książka, na pewno odpowiednia tak dla starszych, jak i dla młodych czytelników. Nie ma tutaj nic o świętach, ale myślę, że pasuje też i na tę okazję. Bardzo mi się spodobała. Może nie znalazłam w niej symboliki, ale na pewno odnalazłam niezapomnianą historię i po prostu piękną książkę. 
Serdecznie polecam
7 gwiazdek
Za książkę dziękuję Wydawnictwu Uniwersytetu Jagiellońskiego

10 komentarzy:

  1. Już sama okładka bardzo mnie kusi, treść wydaje się równie obiecująca, więc książka, na pewno trafił w moje ręce. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Okładka zachęca do przeczytania... i wydał mi się jakiś znajomy. Wygooglowałam i wiem. W wakacje oglądałam film. pamiętam, że zmieniałam kanaly i trafiłam na niego. Zerknęłam i wicagnęłam się. Niby nic wielkiego się w nim nie działo - taki spokojny ale miał w sobie coś - ten wyjątkowy klimat, który mnie wciągnął. Obejrzałam do samego końca. Nie wiem na ile film odzwierciedla ksiązkę ale film nie jest pierwszy lepszy... ta historia ma drugie dno, głębie i skłania do refleksji. I tak wzruszyłam się - popłynęły łzy. Pamiętałam o tym filmie długo. Nadal pamiętam. Chce przeczytać ksiązkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już mi się komentarze pomyliły. Poniedziałek z wtorkiem. Przed chwilą Ci odpisałam, że obejrzałaś film o Marokańskim słońcu.... Jednak po 3 książki dziennie to przesada....
      Jeszcze tego filmu nie obejrzałam, ale mam go. Miałaś szczęście, ze trafiłaś na niego. W TV Kultura puszczają filmy japońskie, ale chyba jeszcze tego nie nadawali w tym roku.... Uwielbiam kameralność tych filmów.

      W każdym razie książka i film (zapewne) są piękne. To bardzo wzruszająca historia, bardzo. Naprawdę czytałam z zaciekawieniem i wzruszeniem. To głęboka opowieść.

      Usuń
  3. Gdzie mi odpisałaś? :)
    To był kanał Ale Kino... jestem pewna. Nawet sprawdziłam w internecie i zgadza się. Według mnie warto obejrzeć. Zachęcam. Mam ochotę na ksiązkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, to nie mam tego kanału... Tutaj, ale jak się połapałam, to skasowałam. Wczoraj zaczęłam oglądać 'Kwiat wiśni' i muszę Ci powiedzieć, że w książce pogłębiono psychologię postaci. Jeśli spodobał Ci się film, to koniecznie przeczytaj książkę.

      Usuń
    2. Na pewno przeczytam. A co sądzisz o filmie? Mnie wciągnął.. komuś może wydać się nudny ale jak zaczełam oglądać to już skończyłam...

      Usuń
    3. Trudno mi się wypowiadać po tych kilkunasy minutach, ale chyba jest świetny. Bardzo ciekawi aktorzy. Obejrzę w calosci i napiszę wtedy post. Póki co polecam.

      Usuń
  4. Do filmu się przymierzam.....a seria mi się bardzo podoba...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książkę na pewno przeczytaj. Film oglądam. Na raty, bo chociaż ciekawy, to jednak monotonny. Trochę mnie usypia. Ale ma ciekawych aktorów, a poza tym mimika Japończyków i ich mowa ciała są inne niż u Europejczyków. Warto jest to zobaczyć. W książce mamy więcej przeżyć postaci.

      Usuń

Dziękuję za komentarze.

Wiecie, że usunę komentarze rasistowskie i obraźliwe. Dziękuję za uwagi.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Top Commentators Widget for Blogger Blogspot with Avatars