piątek, 4 stycznia 2019

Czytelnicze podsumowanie 2018 roku

Witam Was w przepięknym, bo nieznanym 2019 roku. 
Ja jeszcze myślami nie ogarnęłam podsumowania, bo byłam zajęta kończeniem stosu recenzenckiego, a w ostatnie dni czytaniem 'Nędzników'. Ale lista wskazuje mi, że wyszło mi, że przeczytałam 184 książki, w tym starałam się słuchać jednego audiobooka w miesiącu i jak najwięcej swoich, poza tymi z wydawnictw, aż na koniec roku przecięłam ten węzeł gordyjski. Co było najlepsze?
Na pewno klasyki Doktor Żywago Doktor ŻywagoNędznicy Nędznicy i cieszę się, że skończyłam czytać Wrońskiego oraz że przeczytałam całkiem fajne kryminały, na przykład Żmijowisko Żmijowisko, oraz obyczajówki. Dobrze wspominam Czekoladki dla Prezesa Czekoladki dla Prezesa oraz Człowiek tygrys Człowiek tygrys i Wszystkie kwiaty Alice Hart Wszystkie kwiaty Alice Hart Pokój służącej Pokój służącej i pod koniec roku Bakhita Bakhita.

A w listopadzie wróciłam do swoich książek, które przez 3 lata ciągle odkładałam i mogłam cieszyć się pasjonującymi lekturami, w tym zabawnymi Arystokratkami: Arystokratka w ukropie Arystokratka w ukropieOstatnia arystokratka Ostatnia arystokratkaArystokratka na koniu Arystokratka na koniu oraz książkami z mojej półeczki historycznej. Tak teraz o 6 rano mogę powiedzieć o tytułach Wypędzony Wypędzony i 

SołdatSołdat Czytałam też bardzo dobre książki obozowe, w tym oczywiście Los utracony Los utracony i Żywe numery Żywe numery

Z biografii i reportaży wymieniłabym książkę, która uświadomiła mi, że nie tylko ja spotkałam się w życiu z mobbingiem w pracy, że na to nie mają wpływu ani zawód, ani wykształcenie, po prostu źle trafiamy. Urobieni. Reportaże o pracy , Urobieni. Reportaże o pracy

Tytuły, na których poległam:
Życie nie jest romansem, ale...Gabriela, cynamon i goździkiMacbethMłyn do mumiiPieśni dziadowskie i legendy

Tych nie dałam rady przeczytać, ale zaznaczam, że każdy z nich był moim własnym wyborem. Natomiast przeczytałam do końca, bo recenzenckie, wiele słabszych niż ta książek, które zaznaczyłam w opinii.

Tak więc najsłabsze przeczytane to są te:
Nie obrażaj się na Boga365 dniPokuszeniePół życiaNiebezpieczna sekwencjaMarokańskie słońceOkupacja od kuchniMimo lękuNiespłacone długiMartwa jesteś pięknaTo nie może być prawda


Najlepsze, które przeczytałam w 2018 to te:
BakhitaCzłowiek tygrysBornholm, BornholmArystokratka na koniuArystokratka w ukropieOstatnia arystokratkaFatalne jaja. DiaboliadaKat miłości. Opowieści psychoterapeutyczneGileadMiły i dobryNawróconaNędznicy. Tom ITytus Romek i A'Tomek. Księga II. Tytus zdaje na prawko jazdy i tak dalej....

  Podsumowanie audiobooków:

Okazuje się, że w 2018 roku wysłuchałam 8 audiobooków, ale każdy był na swój sposób wyjątkowy i warty poświęcenia mu czasu:
Los utraconyJakbyś kamień jadłaGliny z innej glinyDoktor ŻywagoDwie drogiJesień średniowieczaDublinersGrząskie piaski

Podsumowanie projektu czytam po angielsku

Co roku staram się coś czytać w oryginale i co roku jest tego mniej. Na 2018 roku w swoim wyzwaniu czytelniczym na Goodreads zaznaczyłam 5 książek, czyli mniej niż 2 lata wcześniej, bo wtedy zaznaczyłam 10 książek. Ale i to jest dobre, te 5. Na szczęście mi się udało:
    The Noise of TimeDublinersBaśnie angielskieDead to MeThe New Rector (Tales from Turnham Malpas)
Czytałam to, co mi wpadło w ręce. Barnes był znakomity, Joyce też, te dwie ostatnie to lekkie powieści. Najsłabsze były te baśnie, gdyż miałam problemy z czytaniem ich. Na ten rok tęż chcę przeczytać 5 książek. Póki co ma to być 'Vanity fair', bo już kilka lat leży na półce, a lubię tę powieść oraz 'Angel at my table', bo Natanna polecała. Może poczytam Jojo Moyes, a może znajdę coś ciekawego w ciuszku. Zobaczę. W sumie mam na półce 2 dramaty Szekspira oraz 2 Agathy Christie po angielsku. to nic, że czytałam. 

 Podsumowanie recenzenckich
Statystyki mi pokazują, że w minionym roku na 184 przeczytane książki 112 to były recenzenckie, 9 audiobooków, 28 ebooków i 12 papierowych, nie od wydawnictw. W tym roku zakończyłam przygodę z wydawnictwami. trwała ona 3 lata, a ja się tym zmęczyłam. Jak widać, recenzenckie zdominowały moje lektury i to pomimo swoich zalet miało i swoje wady, bo czas nie jest z gumy.O tym szerzej napiszę w osobnym poście.  W osobnym poście podsumuję te 3 lata recenzowania dla wydawnictw i autorów oraz projekt 20 książek Polaka. W osobnym poście podsumuję filmy, które obejrzałam, a było ich sporo, bo znów zaczęłam cieszyć się oglądaniem filmu, po prostu. 
Plany
Rok zakończyłam na plusie, bo zakończyłam stos recenzencki, a także delektowałam się czytaniem na Kindlu swoich stosów do czytania, swoich własnych list, co było przecież motywem ofiarowania mi Kindla. 
Na ten rok chciałabym skupić się na dobrych autorach i na tematyce, która mnie interesuje, a nie na ślepym podążaniu od nowości do nowości. Zalety tego widzę już teraz, gdy czytam Amosa Oza. Zamierzam solidnie poznać kilka jego książek, żeby z tej twórczości coś wynieść. Bo czytanie ma coś dawać. Póki co  jestem zmęczona lekkimi czytadłami, patrz słabe książki. Ale na dobry kryminał dam sobie czas. Może dam radę przeczytać ponownie książki z Inspektorem Battle i o tym napisać. Mam kilka list czytelniczych, któe opracowałam jeszcze w 2014 i planowałam je czytać, ale potem odłożyłam z racji napływu recenzenckich. Są to dosyć dopracowane myślowo listy książek, które układają się w spójną całość. To chciałabym drążyć. 

Życzę wszystkim dobrych lektur. Dziękuję za to, że mnie czytacie i dodajecie otuchy, że plusujecie i krytykujecie. Pozdrawiam, 
Wasza Łęcka. OK, zdradzę swoje prawdziwe imię. Renata. Możecie tak do mnie się zwracać. 

19 komentarzy:

  1. Gratuluję wspaniałego wyniku czytelniczego. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Renato, miło Cię poznać :)
    Pasjonujące podsumowanie. A przeważnie podsumowanie czytelnicze blogerów mnie nudzą! Naprawdę, jeszcze chyba nigdy nikomu nie napisałam, że jego podsumowanie jest pasjonujące :) Ciekawie się je czytało.
    Imponująca z Ciebie, wytrawna czytelniczka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny krok z odłożeniem książek z wydawnictw, swoją drogą to tak właśnie znalazłam Twój blog, kiedy próbowałam znaleźć coś mądrego do czytania, więc mam nadzieję, że będzie tego tu więcej w następnych miesiącach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba tak, bo to co było, już mi się znudziło. Teraz czytam Oza i mam ochotę napisać przekrojowo o 3 książkach, a nie jednej. Może wymyślę jakąś sensowną formułę.

      Usuń
    2. O tych planach chciałam napisać. Pousuwałam stare teksty z bloga i tak się zastanawiam, czy nie opracować jakichś zbiorczych tekstów o pisarzach, czy coś. Ale muszę się jeszcze zastanowić.

      Usuń
  4. Renato :) - jak miło, że nie jesteś tylko Izabelą Ł. (nie lubię tej powieściowej).
    Z Twojego podsumowania aż bije odzyskana wolność czytelnicza.
    Czytałam wcześniejszego posta na ten temat, ale jakoś nie zdążyłam wpisać komentarza.
    Ja nigdy nie dałam się namówić do współpracy z wydawnictwami (z wielu powodów) - jednak wolę na swoim blogu być na własnych zasadach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, bo tak się czuję. Napiszę o tym więcej w przyszłym tygodniu w poście kończącym recenzowanie, ale poczułam się uwolniona. I paradoksalnie, jeszcze rok temu chciałam otrzymywać książki od wydawnictw, a rutyna codziennego pisania trzymała mnie w pionie. Od wakacji już zaczęłam być znudzona, a jak w październiku zaszwankowała klawiatura, to stało się motorem do podjęcia tej decyzji. Teraz czytam Amosa Osa i cieszę się, że nic mnie nie goni, żaden stos. Po autobiografii przeczytam dwie jego powieści i wyrobię sobie pogląd na twórczość. Całkiem to inne czytanie niż 2 lata temu w pośpiechu, gdy już podchodziłam do tego pisarza.

      Usuń
  5. Bardzo dobry wynik i świetne podsumowanie całości. Gratuluję. Jesteś chyba drugą osobą, która rok podsumowała w naprawde bardzo dobry i "niecodzienny" sposób - tak, że całość czyta się z przyjemnoscią i zaciekawieniem. Brawo ;) Widze, że mimo małych potknięc (ksiązki na których poległaś) to był udany rok z jak to napisała koleżanka wyżej "odzyskaną wolnoscią czytelniczą" :)Można powiedzieć, że od tego czasu Twój blog i to miejsce tak na dobre odzyskało wolność i teraz będziesz mogła w pełni robić to co kochasz i na tym się skupić :) Życzę Ci aby ten rok obfitował w same dobre tytuły i obyś czerpała z tego jak najwięcej przyjemności :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Mogę się Reniu tylko za głowę złapać....ile dziennie czytasz, a może ja w wolnym czasie po prostu za długo bywam w internecie????

    Jesteś teraz wolnym czytelnikiem i ciekawi mnie zatem co będziesz czytać w tym roku i czy ilość przeczytanych bez obowiązku książek będzie podobna do tej....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obowiązków masz dużo. Dlatego. A internet zjada czas, to inna sprawa. Czasami trzeba też wybrać film albo książkę. Zresztą, w życiu są okresy intensywnego czytania i czytania powolnego. Nie chciałabym dokonywać życzeń, żeby się nie spełniły. Bo wiesz jak jest, zażyczymy sobie coś, a to jak chichot losu się spełnia.

      Usuń
  7. Muszę się przyznać, że lubię takie podsumowania i dobrze, że znalazłaś swoją drogę. Natomiast zaskoczyło mnie, że nie przypadła Ci do gustu książka "Pół życia", mnie się spodobała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A hakoś mnie nie wciągnęła... Niby dobrze napisana, ale nie zainteresowała mnie. Może dlatego że nie lubię pesymizmu we współczesnej literaturze i tego babrania się w przeszłości rodzinnej.

      Usuń
  8. Cześć :) Gratuluję wysokiego czytelniczego wyniku i większej radości z czytania :)
    Zaciekawiły mnie Twoje listy, mogę spytać, według jakiego klucza szeregujesz książki do przeczytania? Też mam kilka różnych list, ale może tu też coś podpatrzę : P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze.

Wiecie, że usunę komentarze rasistowskie i obraźliwe. Dziękuję za uwagi.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Top Commentators Widget for Blogger Blogspot with Avatars